Widz normalny wychodzi. Widz kultowy zostaje!
czwartek, 28 stycznia 2010
"Dobry, Zły i Brzydki", czyli od samuraja do rewolwerowca.
To zadziwiające, że prawdopodobnie najgorszy western w historii przez aklamację stał się westernem najlepszym. Zadziwia to wszystkich tylko nie znawców, koneserów i innych bywalców naszego bloga. My dobrze wiemy, że perły od lamusa zwykle dzieli liczba zer w budżecie i że paradoksalnie działa to w obie strony.
sobota, 19 grudnia 2009
Zombie kill of the week, czyli "Zombieland".
Podobno kto raz skosztuje ludzkiego mięsa ten nigdy nie będzie chciał spożywać innego. Szczególną popularnością cieszą się te osobliwe kulinaria w wersji "na zakopańca" tudzież "na zmartwychwstańca". Bynajmniej nie mówimy tutaj o kolejnej ekranizacji typu "Alive: dramat w Andach" lecz z rozrzewnieniem wspominamy smakowity pastisz sprzed lat jakim był "Shaun of the Dead". Obecnie doczekaliśmy się specyficznie amerykańskiej odpowiedzi i dobrze nam tak.
O trzecim sezonie Californication.
Jeden z naszych ulubionych seriali, choć tylko po pierwszym sezonie, w swej trzeciej odsłonie powoli dryfował w kierunku bardziej inteligentnego sitcomu. I kiedy rozsiadałem się wygodnie w fotelu mając jednocześnie na uwadze czynność, którą można by nazwać wyłączeniem mózgu podczas seansu, znienacka zaatakowało nas dość dziwaczne i co by nie mówić całkiem interesujące zakończenie.
niedziela, 06 grudnia 2009
Dom zły
Czytając o „polskim Fargo” czy też „filmie w stylu Tarantino” można naturalnie chwilę się zadumać, ale lepiej zwyczajnie darować sobie branie tych tanich hasełek reklamowych na poważnie i samemu udać się do kina. Tam zobaczymy, że Wojciech Smarzowski po raz kolejny zrobił film dla wszystkich: odbierać go bowiem można na różnych poziomach, a co najważniejsze „Dom zły” ma wszelkie predyspozycje do tego by podzielić widownię na dwa przeciwstawne obozy.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 19

Statystyki www